Wstęp – owad budzący respekt i coraz większy niepokój
Niewiele owadów wzbudza w Europie tyle emocji co szerszeń. Już sam jego widok potrafi wywołać silną reakcję – charakterystyczny niski dźwięk lotu, duże rozmiary oraz żółto-czarne ubarwienie sprawiają, że wiele osób instynktownie odczuwa niepokój. Dla jednych szerszeń jest symbolem zagrożenia i agresji, dla innych fascynującym, choć niedocenianym elementem przyrody. W rzeczywistości wokół tych owadów narosło wiele mitów, które przez lata utrwalały ich zły wizerunek.
W Polsce szerszenie od dawna budziły respekt mieszkańców wsi, ogrodników i pszczelarzy. Duży owad krążący w pobliżu domu czy pasieki często kojarzył się z niebezpieczeństwem. Wiele osób do dziś uważa, że szerszeń jest wyjątkowo agresywny i atakuje ludzi bez powodu. Tymczasem rodzimy szerszeń europejski najczęściej unika kontaktu z człowiekiem i pełni ważną rolę w naturalnym ekosystemie. Poluje na liczne owady, reguluje ich liczebność i stanowi jeden z elementów biologicznej równowagi.
W ostatnich latach temat szerszeni zaczął jednak pojawiać się coraz częściej nie tylko w rozmowach przyrodników, ale także w mediach i środowisku pszczelarskim. Powodem stał się szerszeń azjatycki, gatunek inwazyjny, który w ciągu zaledwie kilkunastu lat rozprzestrzenił się po dużej części Europy i zaczął stanowić realne zagrożenie dla pszczół miodnych.
Media szybko zaczęły używać dramatycznych określeń:
• „zabójca pszczół”,
• „morderczy szerszeń”,
• „azjatycki drapieżnik”,
• „postrach pasiek”.
Choć część tych sformułowań jest przesadzona, problem rzeczywiście okazał się poważny. Szerszeń azjatycki potrafi skutecznie polować na pszczoły i osłabiać całe rodziny pszczele. W niektórych regionach Francji, Hiszpanii czy Portugalii stał się już stałym problemem pszczelarzy, którzy muszą chronić ule przed regularnymi atakami drapieżników.
Wraz z rozprzestrzenianiem się gatunku zaczęły pojawiać się kolejne pytania:
• Czy szerszeń azjatycki dotrze do Polski?
• Czy jest groźny dla ludzi?
• Jak odróżnić go od rodzimego szerszenia europejskiego?
• Czy rzeczywiście może zagrażać całemu pszczelarstwu?
Temat stał się szczególnie ważny dla pszczelarzy, ponieważ pszczoły już dziś mierzą się z wieloma problemami: chorobami, pasożytami, pestycydami, zmianami klimatu, zanikiem różnorodności roślin.
Pojawienie się nowego drapieżnika mogłoby dodatkowo osłabić populacje zapylaczy, od których zależy funkcjonowanie ekosystemów i znaczna część produkcji żywności.
Jednocześnie warto pamiętać, że nie każdy szerszeń jest „wrogiem”. Bardzo często w debacie publicznej miesza się dwa zupełnie różne gatunki:
• rodzimego szerszenia europejskiego,
• inwazyjnego szerszenia azjatyckiego.
Choć oba należą do tej samej grupy owadów, ich znaczenie dla środowiska, zachowanie oraz wpływ na pszczoły są zupełnie inne. Zrozumienie tej różnicy jest dziś niezwykle ważne zarówno dla ochrony przyrody, jak i dla racjonalnej ochrony pasiek.
Szerszenie są bowiem nie tylko owadami budzącymi strach. Są także częścią skomplikowanego świata zależności między drapieżnikami, owadami zapylającymi i człowiekiem. A historia szerszenia azjatyckiego pokazuje, jak szybko jeden gatunek może zmienić równowagę całych ekosystemów.
Czym właściwie jest szerszeń?
Szerszeń to jeden z najbardziej charakterystycznych i jednocześnie najbardziej niezrozumianych owadów występujących w Europie. Dla wielu osób jest po prostu „dużą osą”, budzącą strach swoim wyglądem i głośnym lotem. W rzeczywistości szerszenie są znacznie bardziej złożonymi organizmami, pełniącymi ważną rolę w przyrodzie. To wysoko rozwinięte owady społeczne, należące do tej samej grupy co osy i pszczoły.
Pod względem biologicznym szerszenie należą do:
• rzędu błonkoskrzydłych,
• rodziny osowatych (Vespidae),
• rodzaju Vespa.
Są największymi społecznymi osowatymi występującymi naturalnie w Europie. Ich rozmiary, masywna budowa ciała i charakterystyczne ubarwienie sprawiają, że trudno pomylić je z większością innych owadów.
Choć często budzą niepokój, szerszenie nie są agresywnymi „maszynami do żądlenia”, jak bywają przedstawiane. W naturalnych warunkach koncentrują się przede wszystkim na:
• budowie i ochronie gniazda,
• zdobywaniu pokarmu,
• wychowie potomstwa,
• utrzymaniu funkcjonowania kolonii.
Podobnie jak pszczoły miodne czy mrówki, szerszenie prowadzą społeczny tryb życia. Oznacza to, że nie żyją pojedynczo, lecz tworzą zorganizowane kolonie z wyraźnym podziałem ról. W każdej rodzinie występują:
• królowa,
• robotnice,
• samce.
Cała społeczność funkcjonuje jak biologiczny organizm, w którym każda grupa wykonuje określone zadania.
Najważniejszą rolę odgrywa królowa. To ona zakłada nowe gniazdo po zimie i rozpoczyna budowę kolonii. Wiosną zapłodniona samica, która przetrwała zimę w ukryciu:
• budzi się z diapauzy,
• poszukuje odpowiedniego miejsca na gniazdo,
• zaczyna budować pierwsze komórki,
• składa jaja,
• samodzielnie wychowuje pierwsze robotnice.
Dopiero gdy pojawi się nowe pokolenie robotnic, królowa skupia się niemal wyłącznie na składaniu jaj, a obowiązki związane z rozbudową i funkcjonowaniem gniazda przejmują robotnice.
Robotnice wykonują ogromną liczbę zadań:
• budują gniazdo,
• zdobywają pokarm,
• polują na inne owady,
• karmią larwy,
• bronią kolonii,
• regulują temperaturę gniazda,
• dbają o czystość wewnątrz gniazda.
To właśnie robotnice najczęściej obserwujemy latem w pobliżu domów, ogrodów czy uli. Szerszenie budują charakterystyczne papierowe gniazda. Materiał powstaje z:
• rozdrobnionego drewna,
• włókien roślinnych,
• śliny owadów.
Robotnice zeskrobują fragmenty spróchniałego drewna lub kory, przeżuwają je i mieszają z wydzielinami ślinowymi. Powstaje lekka, przypominająca papier masa, z której budowane są kolejne warstwy gniazda.
Gniazda mogą osiągać imponujące rozmiary. W szczycie sezonu kolonia może liczyć od kilkuset do nawet kilku tysięcy osobników.
Najczęściej szerszenie zakładają gniazda:
• w dziuplach drzew,
• na strychach,
• w opuszczonych budynkach,
• pod dachami,
• w ścianach drewnianych konstrukcji,
• w budkach lęgowych,
• czasem także w ziemi.
W przeciwieństwie do pszczół szerszenie nie magazynują dużych zapasów pokarmu na zimę. Ich kolonie są sezonowe. Oznacza to, że jesienią większość rodziny stopniowo ginie. Zimą przeżywają wyłącznie młode, zapłodnione królowe ukrywające się w szczelinach drzew, pod korą lub w innych osłoniętych miejscach. Wiosną każda z nich rozpoczyna budowę nowej kolonii od początku.
Szerszenie są drapieżnikami i odgrywają ważną rolę w regulowaniu populacji innych owadów. Polują między innymi na:
• muchy,
• komary,
• osy,
• ćmy,
• chrząszcze,
• gąsienice,
• a czasem także pszczoły.
Dla larw potrzebują dużych ilości białka zwierzęcego, dlatego aktywnie chwytają inne owady. Dorosłe osobniki żywią się natomiast głównie:
• sokami roślinnymi,
• nektarem,
• spadzią,
• dojrzałymi owocami,
• słodkimi wydzielinami.
Wbrew częstym obawom szerszenie zwykle nie są zainteresowane atakowaniem człowieka. Większość konfliktów pojawia się wtedy, gdy:
• człowiek zbliży się do gniazda,
• próbuje je usunąć,
• wykonuje gwałtowne ruchy,
• przypadkowo zablokuje owadowi drogę ucieczki.
Szerszenie bardzo silnie bronią swojego gniazda, ponieważ od jego bezpieczeństwa zależy przetrwanie całej kolonii. To właśnie w pobliżu gniazd mogą zachowywać się agresywnie.
Ich żądło jest gładkie, dlatego podobnie jak osy mogą żądlić wielokrotnie. Jad szerszenia zawiera mieszaninę substancji chemicznych powodujących: ból, obrzęk, reakcję zapalną.
Mimo wielu mitów jad szerszenia nie jest wielokrotnie silniejszy od jadu pszczoły. U zdrowego człowieka pojedyncze użądlenie zwykle nie stanowi zagrożenia życia. Niebezpieczne mogą być natomiast: reakcje alergiczne, liczne użądlenia, użądlenia w okolice gardła lub twarzy.
W przyrodzie szerszenie pełnią ważną funkcję biologiczną. Są naturalnymi regulatorami liczebności innych owadów i uczestniczą w utrzymaniu równowagi ekosystemów. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy do środowiska trafiają gatunki inwazyjne, które nie mają naturalnych ograniczeń i zaczynają zaburzać istniejące zależności.
Tak właśnie stało się w przypadku szerszenia azjatyckiego, który w ostatnich latach stał się jednym z największych zagrożeń dla europejskich pszczół i pszczelarstwa.
Szerszeń europejski – naturalny mieszkaniec Polski
Rodzimym gatunkiem występującym w Polsce jest szerszeń europejski (Vespa crabro). To największy przedstawiciel osowatych żyjący naturalnie w naszej części Europy.
Osiąga długość:
• robotnice: około 2–3 cm,
• królowe nawet ponad 3,5 cm.
Ma charakterystyczne:
• żółto-czarne odwłoki,
• brunatnoczerwony tułów,
• masywną budowę ciała.
Choć budzi lęk, szerszeń europejski pełni ważną rolę w ekosystemie. Jest naturalnym regulatorem populacji wielu owadów, w tym również szkodników rolniczych i leśnych.
Wbrew popularnym mitom:
• nie poluje masowo na ludzi,
• nie atakuje bez powodu,
• zwykle unika kontaktu z człowiekiem.
Jego jad może być niebezpieczny głównie:
• dla alergików,
• przy wielokrotnych użądleniach,
• przy użądleniach w okolice gardła lub twarzy.
W Polsce szerszeń europejski jest gatunkiem rodzimym i stanowi naturalny element naszej fauny.
Szerszeń azjatycki – nowy problem Europy
Jeszcze kilkanaście lat temu większość Europejczyków nigdy nie słyszała o szerszeniu azjatyckim. Dziś owad ten stał się jednym z najczęściej omawianych zagrożeń dla pszczół i pszczelarstwa w Europie. W wielu krajach jego pojawienie się wywołało poważny niepokój zarówno wśród naukowców, jak i pszczelarzy, ponieważ okazało się, że gatunek ten potrafi bardzo szybko się rozprzestrzeniać i skutecznie polować na owady zapylające.
Szerszeń azjatycki (Vespa velutina), nazywany także szerszeniem żółtonogim, pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej. Naturalnie występuje między innymi:
• w Chinach,
• Korei,
• północnych Indiach,
• Wietnamie,
• Nepalu,
• Tajlandii.
W swoim rodzimym środowisku stanowi normalny element ekosystemu. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy przypadkowo trafił do Europy.
Najprawdopodobniej został zawleczony wraz z transportem towarów z Azji. Przyjmuje się, że pierwsze osobniki dotarły do Francji około 2004 roku w kontenerach przewożących ceramikę lub produkty ogrodnicze z Chin. Początkowo obecność owada wydawała się lokalnym incydentem. Szybko jednak okazało się, że szerszeń azjatycki doskonale przystosowuje się do europejskich warunków klimatycznych i potrafi bardzo skutecznie kolonizować nowe obszary.
W ciągu zaledwie kilkunastu lat gatunek rozprzestrzenił się na znaczną część Europy Zachodniej i Południowej. Obecnie występuje między innymi:
• we Francji,
• Hiszpanii,
• Portugalii,
• Belgii,
• Holandii,
• Niemczech,
• Włoszech,
• Wielkiej Brytanii.
Jego ekspansja postępuje z roku na rok, a eksperci obawiają się dalszego przesuwania zasięgu w kierunku Europy Środkowej i Wschodniej.
Na pierwszy rzut oka szerszeń azjatycki może przypominać naszego rodzimego szerszenia europejskiego, jednak istnieje kilka wyraźnych różnic. Jest zwykle:
• nieco mniejszy,
• smuklejszy,
• ciemniejszy,
• bardziej „aksamitny” w wyglądzie.
Najbardziej charakterystyczne cechy to:
• niemal czarny lub bardzo ciemny tułów,
• ciemny odwłok z pojedynczym szerokim pomarańczowym pasem,
• żółte końcówki nóg,
• ciemniejsze skrzydła.
W przeciwieństwie do szerszenia europejskiego nie ma tak wyraźnych żółto-czerwonych barw.
Jego wygląd jest bardziej kontrastowy i ciemny.
Jednak największy problem związany z tym gatunkiem nie dotyczy wyglądu, lecz sposobu życia i polowania.
Szerszeń azjatycki jest wyjątkowo skutecznym drapieżnikiem. Poluje na wiele gatunków owadów, ale szczególnie chętnie atakuje:
• pszczoły miodne,
• dzikie pszczoły,
• trzmiele,
• inne owady społeczne.
Najbardziej charakterystycznym zachowaniem tego gatunku jest tzw. „hawking”, czyli zawisanie przed wylotkiem ula i chwytanie pszczół wracających z pożytku. Szerszeń potrafi przez długi czas patrolować wejście do ula niczym powietrzny drapieżnik.
Atak wygląda bardzo brutalnie:
1. Szerszeń chwyta pszczołę w locie.
2. Zabija ją silnymi żuwaczkami.
3. Odcina mniej wartościowe części ciała.
4. Zabiera fragmenty bogate w białko do gniazda.
5. Karmi nimi larwy.
Pojedynczy szerszeń może w ciągu dnia upolować wiele pszczół, ale prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy przy ulu pojawia się ich większa liczba. W niektórych regionach Europy obserwowano nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt szerszeni patrolujących jedną pasiekę.
Dla rodziny pszczelej oznacza to ogromny stres biologiczny. Pszczoły:
• ograniczają loty,
• przestają intensywnie zbierać nektar i pyłek,
• skupiają się na obronie ula,
• słabną z powodu niedoboru pokarmu.
Nawet jeśli szerszenie nie zabiją bezpośrednio całej rodziny, mogą doprowadzić do jej stopniowego wyniszczenia. Osłabione pszczoły gorzej zimują i stają się bardziej podatne na:
• choroby,
• pasożyty,
• niedobory pokarmowe,
• stres środowiskowy.
Największym problemem jest fakt, że europejskie pszczoły nie wykształciły skutecznych mechanizmów obronnych przeciw temu drapieżnikowi. W Azji niektóre lokalne gatunki pszczół potrafią bronić się poprzez tworzenie tzw. „kuli cieplnej”. Setki robotnic otaczają szerszenia zwartą kulą i podnoszą temperaturę do poziomu śmiertelnego dla napastnika.
Europejska pszczoła miodna (Apis mellifera) robi to znacznie mniej skutecznie, dlatego staje się łatwiejszą ofiarą.
Szerszeń azjatycki buduje także bardzo duże gniazda. Mogą one osiągać:
• ponad metr wysokości,
• tysiące osobników,
• ogromną liczbę larw wymagających pokarmu.
Często gniazda znajdują się wysoko:
• na drzewach,
• w koronach,
• na wysokich konstrukcjach,
• pod dachami budynków.
To utrudnia ich wykrywanie i usuwanie. Wiele gniazd pozostaje niezauważonych aż do późnego lata lub jesieni, gdy populacja owadów osiąga największe rozmiary.
Dodatkowym problemem jest bardzo wysoka zdolność reprodukcyjna gatunku. Jedna kolonia może wyprodukować dużą liczbę nowych królowych, które po zimie zakładają kolejne gniazda. Dzięki temu populacja może rozrastać się niezwykle szybko.
W krajach takich jak Francja czy Hiszpania walka z szerszeniem azjatyckim stała się kosztownym i trudnym zadaniem. Usuwanie gniazd wymaga:
• specjalistycznego sprzętu,
• wyszkolonych ekip,
• monitoringu terenowego,
• zgłoszeń od mieszkańców i pszczelarzy.
Mimo intensywnych działań całkowite zatrzymanie ekspansji okazało się praktycznie niemożliwe.
Dla wielu naukowców szerszeń azjatycki stał się symbolem problemów związanych z gatunkami inwazyjnymi. Pokazuje, jak przypadkowe zawleczenie jednego organizmu może zaburzyć równowagę ekosystemów na ogromnym obszarze.
Największe obawy dotyczą dziś:
• przyszłości pszczelarstwa,
• ochrony zapylaczy,
• stabilności ekosystemów,
• wpływu na rolnictwo i produkcję żywności.
Ponieważ pszczoły odpowiadają za zapylanie ogromnej liczby roślin uprawnych i dziko rosnących, ich osłabienie może mieć skutki wykraczające daleko poza same pasieki.
Choć szerszeń azjatycki nie jest „potworem” przedstawianym czasem w mediach, bez wątpienia stał się jednym z najpoważniejszych nowych zagrożeń biologicznych dla europejskich zapylaczy.
Straty w Europie – problem większy niż początkowo sądzono
Początkowo obecność szerszenia azjatyckiego we Francji była bagatelizowana. Szybko okazało się jednak, że gatunek rozprzestrzenia się wyjątkowo skutecznie.
Dziś we Francji:
• usuwa się tysiące gniazd rocznie,
• pszczelarze ponoszą ogromne straty ekonomiczne,
• walka z gatunkiem kosztuje miliony euro.
W niektórych regionach Francji szerszeń azjatycki stał się stałym elementem krajobrazu, a pszczelarze muszą zabezpieczać ule:
• pułapkami,
• siatkami ochronnymi,
• specjalnymi konstrukcjami ograniczającymi naloty.
Podobne problemy pojawiły się także:
• w Hiszpanii,
• Portugalii,
• Belgii,
• Wielkiej Brytanii.
W Anglii każde wykryte gniazdo traktowane jest bardzo poważnie. Służby monitorują pojawianie się nowych osobników i starają się niszczyć gniazda zanim gatunek zdąży się rozmnożyć na większą skalę.
Mimo tych działań ekspansji nie udało się całkowicie zatrzymać.
Czy szerszeń azjatycki jest już w Polsce?
To pytanie w ostatnich latach coraz częściej pojawia się wśród pszczelarzy, ogrodników, przyrodników i zwykłych mieszkańców. Wraz z kolejnymi doniesieniami o ekspansji szerszenia azjatyckiego w Europie rośnie obawa, że prędzej czy później owad ten pojawi się również w Polsce. Szczególnie niepokojące są informacje o jego obecności w krajach znajdujących się coraz bliżej naszych granic.
Na chwilę obecną nie potwierdzono istnienia trwałej populacji szerszenia azjatyckiego (Vespa velutina) w Polsce.
Oznacza to, że gatunek nie zadomowił się jeszcze na stałe i nie tworzy stabilnych kolonii na terenie kraju. Eksperci podkreślają jednak, że jego pojawienie się w Polsce jest bardzo prawdopodobne, a wielu naukowców uważa wręcz, że jest to jedynie kwestia czasu.
Sytuacja w Europie pokazuje bowiem, że szerszeń azjatycki rozprzestrzenia się wyjątkowo skutecznie. Od momentu pojawienia się we Francji w 2004 roku owad zajął ogromne obszary Europy Zachodniej i Południowej. Obecnie występuje już między innymi:
• we Francji,
• Hiszpanii,
• Portugalii,
• Belgii,
• Holandii,
• Niemczech,
• Wielkiej Brytanii,
• Włoszech.
Szczególnie istotne dla Polski jest to, że szerszeń azjatycki został już stwierdzony w Niemczech oraz na Słowacji, czyli bardzo blisko naszych granic.
To oznacza, że naturalne rozprzestrzenianie się gatunku może w przyszłości objąć również terytorium Polski.
Eksperci zwracają uwagę, że szerszeń azjatycki potrafi rozprzestrzeniać się bardzo szybko. Szacuje się, że jego ekspansja może wynosić nawet około 100 kilometrów rocznie.
Dodatkowo owad może być przypadkowo transportowany przez człowieka:
• wraz z transportem towarów,
• drewnem,
• materiałami budowlanymi,
• pojazdami,
• kontenerami transportowymi.
To właśnie w ten sposób najprawdopodobniej trafił do Europy.
Coraz większe znaczenie mają również zmiany klimatyczne. Łagodniejsze zimy i wyższe średnie temperatury mogą sprzyjać przeżywalności królowych oraz zakładaniu nowych kolonii w coraz chłodniejszych regionach Europy.
Jeszcze kilkanaście lat temu klimat Europy Środkowej mógł stanowić większą barierę dla tego gatunku. Dziś sytuacja wygląda inaczej.
W Polsce prowadzone są działania monitoringowe mające na celu szybkie wykrywanie potencjalnych pojawień się szerszenia azjatyckiego. Pszczelarze, leśnicy i służby ochrony środowiska są proszeni o zgłaszanie podejrzanych obserwacji.
Ma to ogromne znaczenie, ponieważ wczesne wykrycie pojedynczych gniazd daje szansę na ograniczenie rozprzestrzeniania się gatunku.
Problem polega jednak na tym, że szerszeń azjatycki bywa trudny do zauważenia. Jego gniazda często znajdują się:
• wysoko w koronach drzew,
• na dużych wysokościach,
• w trudno dostępnych miejscach.
Wiele kolonii może przez długi czas pozostawać niezauważonych.
Dodatkowym utrudnieniem jest częste mylenie szerszenia azjatyckiego z rodzimym szerszeniem europejskim. W mediach pojawia się wiele błędnych informacji, a część osób błędnie uznaje każdego dużego owada za „szerszenia azjatyckiego”. Tymczasem w Polsce zdecydowana większość obserwowanych szerszeni to nadal nasz rodzimy gatunek – Vespa crabro.
Niepokój polskich pszczelarzy jest jednak coraz większy. Kraje Europy Zachodniej pokazują, że po zadomowieniu się szerszenia azjatyckiego walka z nim staje się bardzo trudna i kosztowna. We Francji oraz Hiszpanii konieczne jest:
• regularne usuwanie gniazd,
• monitorowanie populacji,
• zabezpieczanie pasiek,
• prowadzenie działań edukacyjnych.
Dla wielu specjalistów największym problemem nie jest samo pojawienie się pojedynczych owadów, lecz możliwość trwałego osiedlenia się gatunku i stworzenia stabilnych populacji. Wtedy szerszeń azjatycki mógłby stać się stałym elementem polskiego krajobrazu, podobnie jak wcześniej stało się to w Europie Zachodniej.
Dlatego obecnie sytuację w Polsce można określić jako etap wysokiego ryzyka, ale jeszcze bez potwierdzonej trwałej inwazji. Szerszeń azjatycki nie zadomowił się u nas na stałe, jednak znajduje się już bardzo blisko naszych granic, a wiele wskazuje na to, że jego pojawienie się w Polsce jest coraz bardziej prawdopodobne.
Czy szerszeń azjatycki jest groźny dla człowieka?
Pojawienie się szerszenia azjatyckiego w Europie bardzo szybko wywołało ogromne zainteresowanie mediów. W wielu artykułach zaczęto przedstawiać go jako „morderczego owada”, „zabójcę pszczół” czy wręcz śmiertelne zagrożenie dla ludzi. Takie określenia budzą silne emocje, ale często prowadzą również do niepotrzebnej paniki. W rzeczywistości sytuacja jest bardziej złożona.
Szerszeń azjatycki (Vespa velutina) rzeczywiście może być niebezpieczny, jednak przede wszystkim w określonych sytuacjach, podobnie jak inne owady żądlące, takie jak osy czy rodzimy szerszeń europejski. Największym problemem związanym z tym gatunkiem nie jest masowe zagrożenie dla ludzi, lecz jego wpływ na pszczoły, zapylacze i ekosystemy.
Pod względem zachowania wobec człowieka szerszeń azjatycki nie poluje na ludzi i nie traktuje ich
jako źródła pokarmu. Nie jest agresywnym „łowcą ludzi”, jak czasem sugerują sensacyjne nagłówki. W normalnych warunkach owad koncentruje się przede wszystkim na:
• zdobywaniu pokarmu,
• obronie gniazda,
• wychowie larw,
• polowaniu na inne owady.
Większość kontaktów z człowiekiem kończy się bez ataku, o ile owad nie poczuje zagrożenia.
Najbardziej niebezpieczne są sytuacje związane z przypadkowym zbliżeniem się do gniazda. Szerszenie azjatyckie, podobnie jak europejskie, bardzo silnie bronią swojej kolonii. Jeśli uznają człowieka za zagrożenie, mogą:
• atakować grupowo,
• wielokrotnie żądlić,
• ścigać intruza na pewną odległość.
Szczególnie ryzykowne bywają:
• próby samodzielnego usuwania gniazd,
• prace ogrodowe w pobliżu kolonii,
• przypadkowe naruszenie gałęzi z ukrytym gniazdem,
• wejście na strych lub do budynku zasiedlonego przez owady.
W takich sytuacjach liczba użądleń może być duża, a to zwiększa ryzyko poważnych reakcji organizmu.
Jad szerszenia azjatyckiego zawiera mieszaninę substancji chemicznych powodujących:
• silny ból,
• obrzęk,
• reakcję zapalną,
• podrażnienie tkanek.
Pod względem toksyczności jad nie jest wielokrotnie silniejszy od jadu rodzimego szerszenia europejskiego czy osy. Problem pojawia się jednak przy:
• licznych użądleniach,
• reakcjach alergicznych,
• użądleniach w okolice szyi i gardła,
• użądleniach u osób starszych lub osłabionych.
Dla alergików nawet pojedyncze użądlenie może być bardzo niebezpieczne. Reakcja anafilaktyczna może prowadzić do:
• trudności z oddychaniem,
• gwałtownego spadku ciśnienia,
• utraty przytomności,
• zagrożenia życia.
Dlatego osoby uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych powinny zachowywać szczególną ostrożność.
W mediach często pojawiają się informacje o śmiertelnych przypadkach związanych z szerszeniami. Warto jednak podkreślić, że zdecydowana większość ciężkich zdarzeń wynika:
• z licznych użądleń,
• silnych reakcji alergicznych,
• bezpośredniego kontaktu z gniazdem.
Nie oznacza to, że sam owad aktywnie „poluje” na ludzi.
Jednocześnie należy pamiętać, że szerszeń azjatycki jest owadem społecznym żyjącym w bardzo licznych koloniach. Gniazda mogą liczyć setki, a nawet tysiące osobników.
To właśnie duża liczba robotnic sprawia, że obrona kolonii może być wyjątkowo intensywna. Jeśli człowiek przypadkowo naruszy gniazdo, reakcja całej grupy może być gwałtowna.
Szczególnym problemem jest fakt, że gniazda szerszenia azjatyckiego często budowane są:
• wysoko w koronach drzew,
• na budynkach,
• w trudno dostępnych miejscach,
• w pobliżu terenów zamieszkałych.
Wiele osób może przez długi czas nawet nie wiedzieć o obecności kolonii w swoim otoczeniu.
Mimo tego eksperci podkreślają, że największe zagrożenie związane z szerszeniem azjatyckim ma charakter ekologiczny i gospodarczy. Gatunek ten stanowi poważny problem przede wszystkim dlatego, że:
• niszczy pszczoły miodne,
• osłabia populacje zapylaczy,
• wpływa na funkcjonowanie pasiek,
• może zaburzać równowagę ekosystemów.
W praktyce oznacza to zagrożenie nie tylko dla pszczelarstwa, ale pośrednio również dla:
• rolnictwa,
• sadownictwa,
• produkcji żywności,
• różnorodności biologicznej.
Warto także pamiętać, że panika wokół szerszenia azjatyckiego może prowadzić do niepotrzebnego zabijania rodzimych szerszeni europejskich, które pełnią ważną funkcję w przyrodzie i nie są gatunkiem inwazyjnym. Dlatego tak istotne jest prawidłowe rozpoznawanie gatunków i opieranie się na rzetelnej wiedzy, a nie wyłącznie na medialnych sensacjach.
Szerszeń azjatycki nie jest więc „potworem” atakującym ludzi bez powodu, ale nie należy go też lekceważyć. Jak każdy duży owad społeczny wyposażony w żądło może być niebezpieczny, szczególnie w pobliżu gniazda. Największym problemem pozostaje jednak jego wpływ na pszczoły i środowisko naturalne i to właśnie dlatego stał się jednym z najbardziej niepokojących gatunków inwazyjnych współczesnej Europy.
Szerszeń a przyszłość pszczół
Pojawienie się szerszenia azjatyckiego pokazuje, jak wielki wpływ na środowisko mogą mieć gatunki inwazyjne. Problem nie dotyczy wyłącznie pszczelarzy. Pszczoły odpowiadają za zapylanie ogromnej części roślin uprawnych i dziko rosnących, dlatego ich osłabienie wpływa na cały ekosystem i rolnictwo.
Jednocześnie warto pamiętać, że nie każdy szerszeń jest „wrogiem człowieka”. Rodzimy szerszeń europejski od setek lat stanowi część naszej przyrody i pełni ważną rolę biologiczną.
To właśnie odróżnienie gatunków:
• lokalnego,
• naturalnego,
• od inwazyjnego i ekspansywnego
jest dziś kluczowe dla rozsądnej ochrony przyrody i skutecznej ochrony pszczół.
Szerszeń azjatycki stał się symbolem nowego wyzwania dla europejskiego pszczelarstwa. Choć w Polsce nie zadomowił się jeszcze na stałe, wielu specjalistów uważa, że pytanie brzmi już nie „czy”, ale „kiedy” pojawi się u nas na większą skalę.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o szerszenie i szerszenia azjatyckiego
Czym jest szerszeń?
Szerszeń to duży owad społeczny należący do rodziny osowatych. Żyje w koloniach złożonych z królowej, robotnic i samców. Szerszenie budują papierowe gniazda i polują na inne owady, pełniąc ważną rolę w ekosystemie.
Czy szerszeń to po prostu duża osa?
Szerszeń należy do tej samej rodziny co osy, ale jest odrębnym rodzajem owadów. Różni się:
• większym rozmiarem,
• masywniejszą budową,
• innym zachowaniem,
• sposobem budowy kolonii.
W Europie największym rodzimym przedstawicielem tej grupy jest szerszeń europejski (Vespa crabro).
Czy szerszenie są agresywne?
Nie. Szerszenie zwykle unikają kontaktu z człowiekiem i nie atakują bez powodu. Najbardziej agresywne stają się w pobliżu gniazda, gdy czują zagrożenie dla kolonii.
Czym różni się szerszeń europejski od azjatyckiego?
Szerszeń europejski:
• jest większy,
• ma żółto-czerwone ubarwienie,
• jest gatunkiem rodzimym,
• naturalnie występuje w Polsce.
Szerszeń azjatycki:
• jest ciemniejszy,
• ma żółte końcówki nóg,
• pochodzi z Azji,
• jest gatunkiem inwazyjnym,
• stanowi większe zagrożenie dla pszczół.
Skąd pochodzi szerszeń azjatycki?
Szerszeń azjatycki pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej. Naturalnie występuje między innymi w Chinach, Korei i Wietnamie. Do Europy trafił prawdopodobnie przypadkowo wraz z transportem towarów z Azji.
Kiedy szerszeń azjatycki pojawił się w Europie?
Pierwsze potwierdzone wystąpienie szerszenia azjatyckiego w Europie odnotowano we Francji około 2004 roku. Od tego czasu gatunek szybko rozprzestrzenił się na kolejne kraje.
W jakich krajach Europy występuje szerszeń azjatycki?
Obecnie występuje między innymi:
• we Francji,
• Hiszpanii,
• Portugalii,
• Belgii,
• Holandii,
• Niemczech,
• Wielkiej Brytanii,
• Włoszech.
Czy szerszeń azjatycki jest już w Polsce?
Na obecnym etapie nie potwierdzono trwałej populacji szerszenia azjatyckiego w Polsce. Gatunek występuje jednak już bardzo blisko naszych granic, między innymi w Niemczech, dlatego eksperci uważają, że jego pojawienie się w Polsce jest prawdopodobne.
Dlaczego szerszeń azjatycki jest groźny dla pszczół?
Szerszeń azjatycki aktywnie poluje na pszczoły miodne. Potrafi:
• zawisać przed ulem,
• chwytać pszczoły w locie,
• regularnie atakować pasieki,
• osłabiać całe rodziny pszczele.
Europejskie pszczoły nie mają skutecznych mechanizmów obronnych przeciw temu drapieżnikowi.
Czy szerszeń azjatycki może zniszczyć ul?
W skrajnych przypadkach silna presja drapieżników może doprowadzić do znacznego osłabienia rodziny pszczelej, ograniczenia lotów i niedoborów pokarmowych. Często problemem jest nie tylko bezpośrednie zabijanie pszczół, ale także stres i dezorganizacja pracy ula.
Czy szerszeń azjatycki jest groźny dla człowieka?
Może być niebezpieczny, szczególnie:
• dla alergików,
• przy licznych użądleniach,
• po naruszeniu gniazda.
Nie poluje jednak na ludzi i zwykle unika kontaktu z człowiekiem. Największym zagrożeniem pozostaje jego wpływ na pszczoły i środowisko.
Czy jad szerszenia azjatyckiego jest bardziej toksyczny niż jadu europejskiego?
Nie ma dowodów na to, że jad szerszenia azjatyckiego jest wielokrotnie silniejszy od jadu szerszenia europejskiego. Niebezpieczeństwo wynika głównie z:
• liczby użądleń,
• reakcji alergicznych,
• obrony gniazda przez wiele osobników jednocześnie.
Jak wygląda gniazdo szerszenia azjatyckiego?
Gniazda są:
• duże,
• papierowe,
• kuliste lub owalne,
• często umieszczone wysoko w koronach drzew.
Kolonie mogą liczyć nawet kilka tysięcy osobników.
Czy szerszeń europejski także poluje na pszczoły?
Tak, ale zwykle robi to sporadycznie. Rodzimy szerszeń europejski nie stanowi tak dużego zagrożenia dla pasiek jak szerszeń azjatycki i jest naturalnym elementem europejskich ekosystemów.
Dlaczego szerszeń europejski jest potrzebny w przyrodzie?
Szerszeń europejski pomaga regulować liczebność wielu owadów, w tym:
• much,
• komarów,
• os,
• niektórych szkodników rolniczych i leśnych.
Pełni więc ważną funkcję biologiczną.
Czy należy niszczyć każde gniazdo szerszeni?
Nie. Rodzime szerszenie europejskie są ważnym elementem przyrody i nie powinny być niszczone bez wyraźnej potrzeby. Usuwanie gniazd zaleca się głównie wtedy, gdy znajdują się w miejscach stwarzających realne zagrożenie dla ludzi.
Dlaczego szerszeń azjatycki tak szybko rozprzestrzenia się w Europie? Wpływ mają między innymi:
• brak naturalnych wrogów,
• wysoka zdolność rozmnażania,
• łagodniejsze zimy,
• zmiany klimatu,
• transport międzynarodowy.
Czy można zatrzymać ekspansję szerszenia azjatyckiego?
To bardzo trudne. W wielu krajach prowadzi się:
• monitoring,
• usuwanie gniazd,
• działania edukacyjne,
• zabezpieczanie pasiek.
Całkowite zatrzymanie ekspansji okazało się jednak niezwykle trudne.
Materiał dofinansowany ze środków UE w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027
Materiał opracowany przez Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich
Instytucja Zarządzająca Planem Strategicznym dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023- 2027 - Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi